poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Zmiana decyzji, ale jednak FILOLOGIA :)

Wakacje w pełni, rekrutacja na studia dzienne już zakończona, dlatego myślę, że przydałby się wpis dotyczący studiów ;). Przez ostatni miesiąc zrobiłam sobie przerwę w pisaniu notek na bloga, jednak ciągle przybywa mi obserwatorów, a licznik wejść na bloga z każdym dniem pokazuje coraz większą liczbę odsłon- za co serdecznie dziękuję i witam nowych czytelników!

Jeśli chodzi o studia, to sprawa się nieco skomplikowała :) i pomimo tego, że mieszkam 5 min. drogi pieszo od Instytutu Filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, który był celem nr 1, to zdecydowałam się na złożenie dokumentów na filologię słowiańską o specjalizacji czeskiej na Uniwersytecie Opolskim !


Z racji tego, że nie byłam pewna czy zostanę przyjęta na UWr oraz po rozmowach z absolwentami tego wydziału, zainteresowałam się analogicznym kierunkiem na UO. O jego istnieniu po raz pierwszy usłyszałam w krótkim reportażu/felietonie w programie Rozmówki polsko-czeskie na antenie TVP Wrocław , do którego podaję link-Bohemistyka Opole.
Po zapoznaniu się szczegółowo z programem studiów i ofertą UO stwierdziłam, ze zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu niż program UWr m.in. ze względu na obecność w programie przedmiotów takich jak Język kierunkowy w biznesie, Korespondencja handlowa i oferowane specjalności. Dodatkowym atutem jest fakt, że na całą filologię słowiańską przyjmowane jest zaledwie 30 osób- 15 na specjalność czeską i 15 na serbsko-chorwacką- dla mnie to miła odmiana po poprzednich studiach i wydaje mi się, ze taki kameralny kierunek to coś w sam raz dla mnie ;).Jednocześnie ogromną zaletą dla mnie jest fakt, że drugi język słowiański ( do wyboru macedoński, rosyjski, serbski ) pojawia się już w drugim semestrze, także nie będę miała czasu, aby zapomnieć to czego do tej pory się nauczyłam ;). Dodatkowo czeka mnie także typowy lektorat języka, jednak w przeciwieństwie do UWr, Uniwersytet Opolski posiada bogatszą ofertę nauczanych języków i jedną z możliwości jest JĘZYK CHIŃSKI :D.

Na moje szczęście Opole oddalone jest od Wrocławia o 1-1,5h jazdy pociągiem, także nie będę musiała zmieniać miejsca zamieszkania, a czas na dojazdy mogę przeznaczyć na naukę lub czytanie lektura na literaturę :D. 

Niestety nie miałam wcześniej okazji odwiedzić Opola, ale dzień spędzony przy okazji składania dokumentów utwierdził mnie jedynie w podjętej decyzji ;).

Początkowo chciałam automatycznie zrezygnować z drugiego kierunku- zaocznej politologii, ponieważ pojawiły się myśli typu "Nie dam rady", "Będę wiecznie zmęczona" itp. ale po głębszym zastanowieniu się stwierdziłam, że nie poddam się tak łatwo i skoro mam okazję studiować drugi kierunek za darmo to warto spróbować i najwyżej potem myśleć o rezygnacji, a nie zakładać już z góry porażkę ;).

Aby już nie przedłużać tego postu to w skrócie napiszę, że fakt dostania się na filologię był ogromnym zastrzykiem motywacji do nauki. Z jeszcze większym zapałem gromadzę i studiuję wszelkie materiały jakie wpadną mi w ręce. Aktualnie jestem na etapie poszukiwania słownika IDEALNEGO- jak najmniejszy format, jak największy zasób słownictwa ;)

Najciekawsze jednak jest to, że zakładając tego bloga nawet przez myśl mi nie przyszło, że hobby jaką była nauka czeskiego przerodzi się w tak ogromną pasję i stanie się tak wielka częścią mojego życia :). Gdyby ktoś powiedział mi 3 lata temu, że będę studiować filologię czeską, to zapewne wyśmiałabym go i potraktowała to jako dobry żart. Teraz już nie wyobrażam sobie innej "drogi"i czuję, ze spełniam swoje marzenia czego i  Wam życzę !

Napiszcie proszę co Wy zrobiliście ostatnio, aby przybliżyć się chociaż o krok do spełnienia swoich marzeń? Nowe studia, kurs, zmiana pracy? Chętnie poczytam o sukcesach innych, bo nic innego tak nie motywuje do działania :)!


65 komentarzy:

  1. Jestem tak szczęśliwy, że Ci się udało! :) Gratuluję! Ja mam zamiar skończyć gimnazjum, liceum i iść na filologię angielską lub francuską! ^^ Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki także za Twoje przyszłe sukcesy na polu językowym :)

      Usuń
    2. Zapraszam do zapoznania się z ofertą firmy preply! Najlepsze oferty pracy
      http://preply.com/pl/wroclaw/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-chińskiego praca dla nauczycieli język chiński Wrocław
      Pracowałem z nimi przez ponad rok i zdobyłem cenne doświadczenie! Polecam.

      Usuń
  2. Wow, gratuluję doskonałego wyboru :) Podziwiam Cię, że chce Ci się tak jeździć pociągiem prawie codziennie na uczelnie. Zwłaszcza, gdy we Wrocławiu masz drugi kierunek. Prawdziwa pasja. Ja mam podobnego świra na punkcie ukraińskim, mimo że na kierunek filologiczny się nie wybieram, jednak lektorat i wyjazdy na Ukrainę są dla mnie obowiązkowe :)

    Życzę powodzenia i wytrwałości, bo przed Tobą nie mało pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukraiński także leży w kręgu moich zainteresowań dlatego oczywiście będę do Ciebie zaglądać :).
      Z ciekawości zapytam: Co studiujesz?
      Jeśli chodzi o wyjazdy to przez rok dojeżdżałam o wiele dalej na zajęcia, które mnie zbytnio nie pasjonowały, więc teraz tym bardziej powinnam dać sobie radę ;).

      Usuń
    2. Rozumiem i zapraszam :)
      Hmm, w takim razie spokojnie sobie poradzisz :) Planuje w przyszłym roku startować na fizjoterapie i zdrowie publiczne.

      Usuń
  3. Gratuluję, mam nadzieję, że będziesz zadowolona z wyboru szkoły i kierunku ;) Dobrze, że wydział filologii jest blisko dworca, nie trzeba jechać autobusem przez całe miasto :D Będziesz miała sporo miejsc do odwiedzenia, bo Opole jest piękne ;) To znaczy, według mnie jest, mieszkam tam ;) Całkiem blisko uniwersytetu jest też świetna księgarnia językowa, warto się wybrać w wolnej chwili :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księgarnię już zdążyłam odnaleźć :D, ale dla własnego spokoju wolałam do niej nie wchodzić. Na Wydział Filologiczny najpierw dostałam się dosyć okrężną drogą :), ale potem na szczęście odkryłam jak blisko jest do dworca.

      Usuń
  4. Doznałam szoku czytając "Na moje szczęście Opole oddalone jest od Wrocławia o 1-1,5h jazdy pociągiem, także nie będę musiała zmieniać miejsca zamieszkania". Naprawdę wielkie zaskoczenie, że masz w sobie tyle samozaparcia żeby dojeżdżać taki kawałek! I do tego jeszcze drugi kierunek, na pewno łatwo nie będzie, ale zapewne wszystko szybko ogarniesz! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez ostatni rok dojeżdżałam w weekendy 3,5h w jedną stronę na zajęciach, dlatego porównuję teraz wszystko odległości do tej trasy :D. Poza tym całe życie dojeżdżałam do szkoły do innych miejscowości, więc to nie nowość- obym tylko za jakiś czas też miała takie pozytywne podejście :)!

      Usuń
  5. Super! Gratuluję! Na pewno dasz radę - ja na studia będę jeździć w moim mieście a i tak będę miała 1,5h w jedną stronę ;) Będę trzymała za Ciebie kciuki i bardzo się cieszę, że Ci się udało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem sama ! Musimy się tylko nauczyć wykorzystywać ten czas, a nie tylko patrzeć się przez okno ;).

      Usuń
    2. Dokładnie! To są 3 godzinny dziennie, w czasie których można zrobić masę pożyteczniejszych rzeczy niż oglądanie non stop tych samych krajobrazów za oknem ;P

      Usuń
  6. Cool!!!
    Niech ci się dobrze wiedzie ;p Ja się zaczynam mega zastanawiać nad pewnym scenariuszem w życiu ( znaczy się o studia chodzi ;p ) który mi się szalenie podoba, ma w sobie chiński i ... coś jeszcze, ale nie wiem czy pisać, bo pewnie zapeszę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny pomysł ;) ?! Nie chcę zgadywać, chociaż jestem ciekawa i na myśl przychodzi mi jedynie MISH :D

      Usuń
  7. O, współczuję tego kursowania w tą i z powrotem..

    Co do reszty- gratuluję:) Mogę zapytać gdzie chciałabyś pracować?Tłumacz/nauczyciel?:) Pytam z ciekawości:)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej głowie przez ostatni czas pojawia się milion myśli na minutę ;). Mam nadzieję, że uda mi się w przyszłości pogodzić umiejętności z obu kierunków, więc może tłumacz w instytucjach ue ....?

      Usuń
  8. A ja myślę, że ta jazda pociągiem może przynieść Ci sporo dobrego. Obawa przed stratą czasu wystarczająco motywuje. To doskonały czas na naukę. Dobrze, że tak to postrzegasz. Wiele książek przeczytałam w pociągach i choć nasze polskie koleje pozostawiają wiele do życzenia, to i tak miło to wspominam ;-)
    Czeskie pociągi są chyba o niebo lepsze, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Obawa przed stratą czasu wystarczająco motywuje"- O tak!
      W pociągu przynajmniej nie ma najgorszego rozpraszacza- laptopa. Ja od naszych pociągów nigdy chyba nie ucieknę. Kiedy wydaje mi się, że już nie będę musiała nimi jeździć, okazuje się, że czeka mnie jeszcze więcej podróżowania PKP :D.

      Przyznam, że pociągiem czeskim jeszcze nie miałam okazji jeździć, zawsze autobusem lub samochodem.

      Usuń
    2. Ja miałam niewielkie doświadczenie z czeską koleją, ale od razu rzuciło mi się w oczy, że jest czysto i miło. A w autobusie (typu nasz PKS) były gazety do czytania (przezabawne brukowce) i Pani, która pytała: coffee? čaj?
      I jak tu się nie uśmiechnąć na takie otoczenie :)

      Usuń
  9. Super zdolna besita z Ciebie !!!! będę mocno 3 mać kciuki ,choć i tak sobie poradzisz ....
    ania m (czytająca twojego bloga w przyczajeniu )
    p.s u mnie podobna sytaucaja ale z norweskim zaczęło sie od kursu ,a teraz sobie życia bez norwega nie wyobrażam :) więc do boju dziewczyno !!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu!
      Dziękuję za kciuki i tak dużą wiarę we mnie, przyda się w chwilach zwątpienia!
      A u Ciebie filologia norweska w planach czy może już studiujesz?

      Usuń
    2. eh filologia norweska to raczej sfera marzeń -już skończyłam studia,jestem teraz lekarzem stażystą i nijak nie pogodziłabym pracy ze studiami :) eh ale pomarzyć można.chodziło mi o to ze zaczynając przygodę z norweskim nie przypuszczałam nawet ze stanie się moją pasją nr 1 :) zostają kursy ,własna praca,szkoda tylko że czasu mało ... ania

      Usuń
    3. W takim razie gratuluje ! Kto wie, czy czasem kiedyś norweski nie przyda Ci się w pracy :)

      Usuń
  10. Życzę wytrwałości w dojeżdżaniu :)Dojeżdżałam przez rok podczas piątego roku i czasami miałam dosyć, ale to z powodu małej liczby pociągów między miastami i długiej podróży ( 60 km w godzinę i 20 minut - kto to widział?!)
    Gratuluję spełniania marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście na liczbę połączeń nie mogę narzekać, gdyby było inaczej to bym się pewnie nie zdecydowała.
      A co do szybkości pociągów w Polsce, to o tym by można było książkę napisać :D

      Usuń
  11. gratulacje! co prawda te dojazdy brzmią dla mnie przerażająco, zwłaszcza jak sobie przypomnę co się dzieje w zimie, ale widzę, że nie będzie to u Ciebie czas stracony. Naprawdę podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby za łatwo nie było to trzeba sobie jakoś życie dojazdami utrudnić, a co ;) !

      Usuń
  12. Kochana gratuluję CI też! NAprawdę widać że kochasz czeski i będziesz n pewno mega zadowolona z wyboru kierunku;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wizycie u Ciebie na blogu zauważyłam, że zapewne obie będziemy się zmagać z Gramatyką opisowa języka polskiego :D.

      P.S. Wybrałaś świetną specjalność!

      Usuń
  13. Gratulacje! Najważniejsze, że jesteś zadowolona i powodzenia na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że znajdziesz to czego szukasz:)

    Zapraszam do zabawy w TAG http://nie-jest-juz-taka.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te studia to już musi być TO, nie ma bata :)
      Dziękuję za zaproszenie do zabawy, oczywiście chętnie odpowiem na TAG.

      Usuń
  15. gratulacje!
    ja tez od października zaczynam studia ale nie wyobrażam sobie dojeżdzać codziennie na uczelnie(niestety mam słabe połaczenie:/) także trzymam kciuki! :) i po cichu mam nadzieję, że będe do studiowania podchodzić z taka pasja jak Ty:))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wybór kierunku nie był przypadkowy i znajdziesz w nim coś SWOJEGO, to i pasja się pojawi :)

      Usuń
  16. Witam serdecznie!
    Cóż... nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć wytrwałości i motywacji, jednak po Twoim entuzjazmie ewidentnie widać, że to jest to :) Sam kierunek zapowiada się całkiem interesująco, zatem będę czekał na posty poświęcone nowym studiom :D
    Pozdrawiam,
    Chimek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam kolejnego członka blogosfery :)
      Dziękuję za życzenia. Postaram się w wolnej chwili dzielić przemyśleniami i jeśli dobrze pójdzie- sukcesami ;).

      Usuń
  17. Dojazd 1-1,5h nie jest niczym wielkim dopóki transport się nie zepsuje. Wtedy zaczyna się koszmar. Na szczęście ta zima okazała się dla mnie łaskawa i tego samego życzę tobie! :D
    Ja rok temu dostałam się do upragnionej szkoły, niestety rzeczywistość nie okazała się taka kolorowa. Rzeczywistość zweryfikowała moje poglądy. Myślałam, że tym razem się nie zawiodę bo to było przecież 10 lat moich marzeń! Życie wszystko weryfikuje..Dlatego liczę, że tym razem właśnie odnalazłaś swoją jedyną słuszną drogę :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszmar jest wtedy kiedy się spędza praktycznie co weekend 15h w pociągu, ale na szczęście nauczyło mnie to podejścia ze spokojem do PKP.
      Po kilku łych wyborach, teraz zdecydowanie jestem na dobrej drodze :)

      Usuń
  18. Ja również zapisałam się na filologię (ang-fr) i też niestety będę musiała sporo dojeżdżać. Mam cichą nadzieję, że rodzice się zlitują i pożyczą samochód ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję kierunku :). Ja niestety dojazd samochodem odrzuciłam już na wstępie ze względu na koszty :(

      Usuń
  19. Jeśli będziesz miała do wyboru macedoński to serdecznie polecam ten język :) pozdrawiam i gratuluję!

    Filologia też była moim marzeniem, ale się niestety rozczarowałam... mam nadzieję, że Tobie ta fascynacja nie minie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że macedoński brzmi z tego najbardziej tajemniczo, ale ze względów praktycznych zdecyduje się pewnie na rosyjski :)

      Usuń
  20. Ja także dostałam się w tym roku na filologię czeską, tyle, że połączoną z filologią klasyczną. Takie 2in1. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Przyznam się, że nie słyszałam o takim połączeniu, jaka uczelnia? :)

      Usuń
    2. UAM :D
      Twój blog zmotywował mnie do ogarniania czeskiego jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego. :D

      Usuń
  21. Gratuluję :)
    Rzeczywiście, te przedmioty brzmią bardzo fajnie,a program UWr jest moim zdaniem nieco przestarzały.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) co do programu UWr to także mam podobne odczucia.

      Usuń
  22. Gratuluję samozaparcia! Ja bym się pewnie nie porwała na takie dojeżdżanie, ale ja straszny leniuch i narzekacz jestem:p Zazdroszczę zapału i czeskiego!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czasu na leniuchowanie i narzekanie ! Trzeba się spiąć i do dzieła ! :)

      Usuń
  23. zapraszam do zabawy w tag:) http://blizejperfekcji.blogspot.com/2012/08/tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, odpowiedzi na TAG już prawie gotowe ;)

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluje indeksu na filologii czeskiej. Udało Ci się mnie zarazić skutecznie czeskim, jednak z racji wieku ;) - 34latka - zdecyduje się na kurs w szkole językowej na razie. Poza tym cały czas pracuję nad swoim angielskim. Życzę powodzenia.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. Kurs językowy to świetna rzecz na początek nauki!

      Usuń
  26. Witam,

    Mam pytanie w jakiej szkole językowej uczysz się języka czeskiego? Czy umożliwiają nabycie podręczników u siebie w placówce? Z góry dziękuję za informacje.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam!
      Szkoła, w której uczyłam się przez pierwszy semestr została zlikwidowana. Na drugi semestr moja grupa ze szkoły zorganizowała sobie zajęcia prywatnie z lektorką.

      Usuń
  27. gratuluje i witam w gronie filologów :D

    życze Ci dużo wytrwałości :)

    jeżeli masz możliwośc, to studiuj dalej politologię :) studia ciekawe :D

    faaajny jest język czeski :D

    jesteś jednak pewna, że podołasz tym dojazdom? O ile w lato jest okej, to w zimę jest dramat.

    OdpowiedzUsuń
  28. No to nie jestem sam ;) Studiuje czeski na UO już drugi rok i podobnie jak Ty...jestem z Wrocławia i też dojeżdżam. Można się przyzwyczaić, jak na 8 to wstaje 5:30. Daje rade. Jakby co 6:34 IR Bolko kierunek Chełm(przez Opole) i można pogadać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Odezwij się proszę do mnie na maila, niestety ze względu na to, że mam miesięczny na TLK, to IR jeździć nie mogę, więc się nie spotkamy o 6:34 ;), ale byłoby miło wymienić uwagi na temat samego kierunku i UO.

      Usuń
  29. jaka była ilość chętnych osob na ten kierunek? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam serdecznie,
    firma w której pracuję obecnie poszukuje do realizacji projektów marketingowych konsultantów posługujących się językiem czeskim. W przypadku zainteresowania prosiłabym o wysłanie CV na adres info@migoconsulting.eu

    Pozdrawiam,
    Karolina Sikora
    ks@migoconsulting.eu
    www.migoconsulting.eu

    OdpowiedzUsuń